Moją pierwszą alterację ukończyłem szybciej niż myślałem. Początkowo planowałem dorysować jedynie spadające komety, ale jak wiadomo - apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Osobiście jestem zadowolony z efektów, uważam, że jak na pierwszy raz, to całkiem ładnie wyszło. Rysując poczułem sporą satysfakcję jak sprzed paru lat, kiedy bawiłem się w photoshopie tworząc sportowe sygnaturki. Użytkownik Zephyel wspominał o radości z tworzenia i potwierdzam te słowa, kreatywność otwiera przed nami szereg, nowych możliwości. Mam cichą nadzieję, że alteracja przypadnie do gustów większości.
Waszym zdaniem...